Prokuratura: czynności prowadzone są wobec b. rzeczników dyscyplinarnych, a nie wobec KRS
W środę prokuratorzy razem z funkcjonariuszami Komendy Stołecznej Policji udali się do siedziby Biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców przy ul. Rakowieckiej 30. To budynek należący do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW), w którym pomieszczenia na swą siedzibę wynajmuje Krajowa Rada Sądownictwa i kilka z nich użyczonych jest na biuro rzecznika dyscyplinarnego sędziów.
Wiosną ubiegłego roku ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędziego Piotra Schaba, a z funkcji zastępcy – Przemysława Radzika. Później odwołany został z funkcji, już przez obecnego szefa MS, drugi z zastępców Michał Lasota. Wszyscy trzej powołani byli na te funkcje w 2018 r. przez ówczesnego ministra Zbigniewa Ziobrę. Sędziowie ci uważają dokonane przez MS odwołania za bezprawne i bezskuteczne, w kolejnych miesiącach wszczynali postępowania dyscyplinarne i użytkowali pomieszczenia w budynku przy ul. Rakowieckiej.
Prokurator generalny, szef MS Waldemar Żurek, który zabierał głos w Sejmie w związku z tym, że przeprowadzane było pierwsze czytanie projektów ustaw przygotowanych przez jego resort, w tym tzw. ustawy praworządnościowej, odniósł się z mównicy sejmowej do głosów posłów opozycji, którzy krytykowali wejście policji do – jak mówili – „siedziby KRS”.
Prokurator Generalny zapewnił jednak, że działania te prowadzone są nie w samej siedzibie Rady, a w pomieszczeniach użyczanych, jak powiedział, „tzw. rzecznikom dyscyplinarnym powołanym przez ministra Ziobrę”. – Jak państwo wiecie, rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów – powiedział Żurek, zwracając się do posłów.
Zaznaczył, że obecni rzecznicy dyscyplinarni nie mogą prowadzić postępowań, bo akta są – jak powiedział – „aresztowane w tym budynku”.
PG dodał, że odwołani rzecznicy dyscyplinarni zostali wezwani do wydania akt, czego nie zrobili, w związku z czym od wielu miesięcy toczy się postępowanie karne z art. 227 Kodeksu karnego dotyczącego uzurpacji funkcji. – To są działania rutynowe i niedokonywane wobec KRS-u – chociaż kwestionujemy skład tego organu – tylko wobec osób, wobec których toczy się postępowanie karne – powiedział Prokurator Generalny.
Również jego rzeczniczka podkreśliła na konferencji prasowej, że czynności realizowane są w stosunku do biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i nie mają żadnego związku z funkcjonowaniem i działalnością KRS.
Prok. Adamiak poinformowała, że czynności realizowane są na podstawie postanowienia wydanego w postępowaniu prowadzonym w wydziale spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej – sprawa dotyczy ukrywania dokumentów poprzez ich niewydawanie, a także powoływania się na pełnioną funkcję w sytuacji, kiedy tej funkcji dane osoby nie sprawują. Postanowienie dotyczące wydania rzeczy i przeszukania zostało wydane przez prokuratora 14 stycznia.
Rzeczniczka PG wskazała, że materiał dowodowy zgromadzony w tym postępowaniu pozwolił na ustalenie, że osoby, które zostały odwołane z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych oraz jego zastępcy, pomimo ich odwołania, a więc utraty możliwości sprawowania tych funkcji, nadal podejmują czynności jako osoby nieuprawnione.
Prok. Adamiak zaznaczyła, że obecni rzecznicy dyscyplinarni sędziów sądów powszechnych oraz rzecznicy ad hoc powoływani do konkretnych spraw skierowali pisma do Biura Rzecznika Dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, wzywając do przekazania wszelkiej dokumentacji związanej z prowadzonymi dotychczas postępowaniami dyscyplinarnymi. Dodała, że pisma zostały zlekceważone, mimo że jest obowiązek ustawowy, aby każda instytucja współpracowała z prokuratorem w ramach przysługującej jej kompetencji.
Wskazała też, że w obecnej chwili jedyną uprawnioną osobą do dysponowania tymi aktami jest kierownik biura rzecznika dyscyplinarnego sędziów.
– W momencie, kiedy wszczęto postępowanie dotyczące (…) podszywania się pod funkcję publiczną, jak również ukrywania dokumentów poprzez odmowę ich wydania, również prokurator zwrócił się do biura rzecznika dyscyplinarnego o wydanie akt postępowań dyscyplinarnych, ale już jako dowodu, który ma istotne znaczenie w toczącym się postępowaniu – powiedziała rzeczniczka PG.
Dodała, że w tej sytuacji prokurator, którego zadaniem jest zebranie wszechstronnego materiału dowodowego, zdecydował właśnie o wydaniu postanowienia i mocą tego postanowienia chce odebrać akta znajdujące się w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i je zabezpieczyć w toczącym się postępowaniu.
Prok. Adamiak nawiązała również do pojawiających się wypowiedzi sugerujących, że te działania są pozbawione podstawy prawnej i przeprowadzone są niezgodnie z prawem. Zaznaczyła, że nie pokusi się, by ocenić środową czynność, bo – dodała – „niewątpliwie uczyni to niezawisły sąd w sytuacji zaskarżenia postanowienia prokuratora z dnia 14 stycznia, jak również sposobu przeprowadzenia tej czynności”.
Przypomniała zarazem, że analogiczną czynność w tych pomieszczeniach przeprowadzono w lipcu 2024 r. „w ramach innego toczącego się postępowania”, choć – jak dodała – „cel był tożsamy, czyli zabezpieczenie dowodów znajdujących się w tym biurze w postaci dokumentów”. Zaznaczyła, że „wtedy określone media, jak również przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa formułowali wypowiedzi, że to było działanie nielegalne, że naruszało funkcjonowanie i działalność KRS”.
Ale – jak podkreśliła prok. Adamiak – ówczesna czynność i sposób jej przeprowadzenia zostały poddane ocenie „przez trzy składy orzekające sądu, ponieważ zostały złożone zażalenia na postanowienie o zatrzymaniu rzeczy i przeszukaniu, jak również na sposób przeprowadzenia tej czynności” i „trzy niezależne składy sędziowskie stwierdziły, że dokonane wówczas przeszukanie było legalne, zasadne, prawidłowe i nie naruszało żadnych praw osób trzecich, w tym przypadku również Krajowej Rady Sądownictwa”.
Prokuratura przeprowadzała już czynności w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców w lipcu ubiegłego roku. Postępowanie to dotyczyło niewydawania przez m.in. Przemysława Radzika i Michała Lasotę akt procesowych spraw dyscyplinarnych, które powinny znaleźć się u powołanych przez ówczesnego szefa MS Rzeczników Dyscyplinarnych Ministra Sprawiedliwości, tzw. rzeczników ad hoc.
Po odwołaniu osób powołanych jeszcze przez Ziobrę latem 2025 r. na rzecznika dyscyplinarnego sędziów powołany został sędzia Sądu Rejonowego w Nysie Mariusz Ulman, a na jego zastępcę wyznaczono wówczas sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ Tomasza Ładnego. Na początku września ub.r. sędzia Ulman poinformował jednak o rezygnacji z funkcji rzecznika dyscyplinarnego. W połowie września MS poinformowało, że nowym rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych została sędzia Joanna Raczkowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Drugim z zastępców rzecznika został sędzia Grzegorz Kasicki z Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Rzecznik dyscyplinarny sędziów jest niezależny, ale – zgodnie z przepisami – Krajowa Rada Sądownictwa zapewnia mu obsługę administracyjną, zaś jego biuro mieści się w budynku KRS. W sierpniu 2025 r. KRS oświadczyła, że mianowany przez MS na miejsce Schaba rzecznik nie urzęduje w jej siedzibie. Na początku września ub.r. szef MS wydał zarządzenie, zgodnie z którym obsługę administracyjną sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego i jego zastępcy może zapewnić, poza Krajową Radą Sądownictwa, również Sąd Okręgowy Warszawa-Praga.
Krajowa Rada Sądownictwa odniosła się do czynności podjętych w środę w budynku przy ul. Rakowskiej we wpisie na platformie X. „Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejmie przez szefa MS” – napisano. (PAP)
akuz/ kblu/ ksc/ from/ pj/ mok/ mhr/
Polska, Warszawa




