reklama
kategoria: Prawo
14 styczeń 2026

Umorzono sprawę przekroczenia uprawnień w związku z zatrzymaniem M. Romanowskiego w 2024 r.

zdjęcie: Umorzono sprawę przekroczenia uprawnień w związku z zatrzymaniem M. Romanowskiego w 2024 r. / Warszawa, 17.07.2024. Poseł PiS Marcin Romanowski podczas konferencji prasowej w Sejmie w Warszawie, 17 bm. Poseł PiS, b. wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, który był zatrzymany w związku ze śledztwem dot. Funduszu Sprawiedliwości, wyszedł na wolność 16 bm. tuż przed północą na mocy decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Powodem - jak podał Romanowski - jest chroniący go immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. (tg/zkoc) PAP/Tomasz Gzell
Warszawa, 17.07.2024. Poseł PiS Marcin Romanowski podczas konferencji prasowej w Sejmie w Warszawie, 17 bm. Poseł PiS, b. wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, który był zatrzymany w związku ze śledztwem dot. Funduszu Sprawiedliwości, wyszedł na wolność 16 bm. tuż przed północą na mocy decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Powodem - jak podał Romanowski - jest chroniący go immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. (tg/zkoc) PAP/Tomasz Gzell
Umorzono śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień m.in. przez prokuratorów w związku z zatrzymaniem w lipcu 2024 r. posła PiS Marcina Romanowskiego. Poinformowała o tym rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak. Posła wówczas zwolniono z powodu immunitetu Zgromadzenia Parlamentarnego RE.
REKLAMA

„Uznanie zatrzymania za nielegalne nie skutkuje automatycznie odpowiedzialnością karną funkcjonariusza publicznego, który dokonał zatrzymania bądź polecił jego przeprowadzenie. Nie oznacza to również, że czynność ta pozostaje poza kontrolą w aspekcie odpowiedzialności karnej” – wskazała prok. Adamiak w środowym komunikacie.

Podkreśliła, że „sprawa ta miała charakter bezprecedensowy, po raz pierwszy w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości dokonywano oceny zakresu ochrony immunitetu Rady Europy” i w realiach tej sprawy „brak jest zatem dowodów pozwalających na przyjęcie, że prokuratorzy podejmujący czynności w związku z zatrzymaniem Marcina R. mieli świadomość ich bezprawności lub co najmniej godzili się na naruszenie prawa” – zaznaczyła prokurator.

W związku z tym – jak przekazała prokurator - podstawą umorzenia było stwierdzenie braku znamion czynu zabronionego. „Zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdził, aby osoby objęte zawiadomieniem działały z zamiarem bezprawnego pozbawienia wolności Marcina R., a tym samym nie dopuściły się przekroczenia swoich uprawnień” – uznała prokuratura. Postanowienie o umorzeniu wydano 8 stycznia br.

Marcin Romanowski – poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości, jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości o popełnienie łącznie 19 przestępstw. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu.

Poseł został zatrzymany w połowie lipca 2024 r., po uchyleniu mu immunitetu przez Sejm, ale wtedy wniosek prokuratury o areszt dla Romanowskiego odrzucił Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, a po złożeniu zażalenia na tę decyzję przez prokuraturę – 27 września Sąd Okręgowy w Warszawie. Powodem był chroniący polityka immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Poseł został wtedy zwolniony bezpośrednio po decyzji sądu rejonowego, jeszcze w nocy tego samego dnia. Romanowski wkrótce potem złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na bezprawnym pozbawieniu wolności. Jego obrońca złożył także zażalenie na zatrzymanie, a w listopadzie 2024 r. sąd uznał, że zatrzymanie Romanowskiego, choć zasadne, było nielegalne w związku z chroniącym go immunitetem ZP RE.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto pod koniec lutego zeszłego roku w Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Dotyczyło: prokuratorów z Zespołu Śledczego nr 2 PK, który zajmuje się postępowaniem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, a także ówczesnego szefa MS i prokuratora generalnego Adama Bodnara, wiceministra Arkadiusza Myrchy oraz prokuratora krajowego Dariusza Korneluka.

Jak uznała w tej sprawie PK, „przepisy dotyczące zakresu obowiązywania immunitetu członka oraz zastępcy członka ZP RE budzą poważne wątpliwości interpretacyjne”. „Znajduje to odzwierciedlenie zarówno w poglądach prezentowanych w opiniach prawnych sporządzonych na zlecenie MS oraz PK, jak i w rozważaniach sądów orzekających w tej sprawie, a także w stanowiskach autorytetów prawniczych wyrażanych w debacie publicznej” – dodano.

„Na szczególne podkreślenie zasługuje to, że prawomocne orzeczenia, w których sąd przyjął, iż Marcin R. korzysta z ochrony wynikającej z immunitetu Rady Europy, nie zakończyły sporu prawnego co do istnienia bądź braku tego immunitetu wobec posła. Niemniej jednak orzeczenia te są przez prokuraturę w pełni respektowane. W konsekwencji nie sposób uznać, że stanowisko wypracowane przez prokuratorów z Zespołu Śledczego nr 2 PK było oczywiście niesłuszne” – zaznaczyła prok. Adamiak.

Ponadto – według prok. Adamiak – „nawet przyjmując – jak uczynił to Sąd Okręgowy w Warszawie – że w dacie zatrzymania Marcina R. korzystał z ochrony immunitetowej przysługującej z tytułu członkostwa w ZP RE, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, iż kierownik zespołu śledczego, która wydała postanowienie o zatrzymaniu posła, prokuratorzy uczestniczący w czynnościach procesowych oraz inni funkcjonariusze publiczni związani ze sprawą dopuścili się przestępstwa przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków skutkującego bezprawnym pozbawieniem Marcina R. wolności”.

Jak czytamy w komunikacie rzeczniczki PG, prokuratura nie znalazła również podstaw do ustalenia, że członkowie kierownictwa MS „nakłaniali, zmuszali lub podżegali kierownik zespołu – prok. Marzenę Kowalską – do wydania 15 lipca 2024 r. postanowienia o zatrzymaniu Marcina R.”.

„Prok. Marzena Kowalska, wydając postanowienie o zatrzymaniu, działała w przekonaniu, że nie przysługuje mu immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego RE, a więc że nie występuje żadna przeszkoda prawna do jego zatrzymania. Nie doszło więc do umyślnego przekroczenia uprawnień” – skonkludowała prokuratura.

Do środowej informacji o umorzeniu śledztwa odniósł się na platformie X Romanowski. „Skandaliczna decyzja – ale całkowicie przewidywalna w warunkach krypto-dyktatury – przestępcza władza nie będzie ścigać samej siebie” – ocenił. Jak dodał, decyzja ta oznacza, że „ordynarnie skręcili sprawę bezprawnego pozbawienia wolności posła opozycji”.

W sprawie Romanowskiego dopiero 2 października 2024 r. ZP RE zgodziło się na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i areszt. Romanowski w połowie października ponownie usłyszał zarzuty, a w grudniu 2024 r. sąd zgodził się na areszt. W drugiej połowie grudnia 2024 r. Romanowski poinformował, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.(PAP)

mja/ ugw/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce