Klaudia Zwolińska po największych sukcesach: moje życie się zmieniło, czas na świetny wynik w plebiscycie
Dla mnie to było dziecięce marzenie, żeby w ogóle zostać nominowaną w Plebiscycie PS – mówi Zwolińska.
W ubiegłym roku, po medalu olimpijskim, zajęłam w nim 9. miejsce. To było ogromne wyróżnienie, ale jak każdy sportowiec, myślałam, co zrobić, żeby wygrać! – opowiada.
Wiedziałam, że reprezentując kajakarstwo musiałabym zrobić coś niesamowitego, żeby zaistnieć w gronie najlepszych. Trzy medale w konkurencjach olimpijskich, w tym dwa złote, to coś, czego dawno nie było w letnich imprezach. Mam nadzieję, że to zostanie zauważone i docenione. Namawiam każdego kibica do głosowania na wszystkich polskich sportowców, bo to docenienie naszej pracy i coś wspaniałego. Widzimy się na Balu Mistrzów Sportu! – mówi Zwolińska.
Nasza kajakarka w ciągu kilkunastu miesięcy stała się rozpoznawalnym sportowcem, a jej życie trochę się zmieniło.
Trzy medale na mistrzostwach świata sprawiły, że zainteresowanie mediów było bardzo duże, więc odczuwam oczywiście różnicę. Zauważam to już nie tylko u mnie na południu, gdzie slalom mamy bardziej popularny, ale też w innych miejscach. Zdarzyło mi się jechać raz z lotniska bardzo krótki odcinek i nie wiedziałam, że muszę mieć bilet i przez to, że podeszła do mnie rodzina z dziećmi, by zrobić sobie zdjęcie, ominęła mnie kontrola. Rozdawanie autografów czy robienie zdjęć z kibicami jest bardzo miłe – opowiada Polka, która bardzo liczy na głosy kibiców w plebiscycie,
którego finał zaplanowano już na 10 stycznia.
Myślę, że w tym roku mam papiery na to, żeby walczyć o jak najwyższe pozycje w plebiscycie, bo przez siedemdziesiąt lat nikt nie zdobył indywidualnie trzech medali w letnich sportach, w tych samych mistrzostwach świata. Ze sportowego punktu widzenia zrobiłam wszystko, żeby być jak najwyżej, ale to jest głosowanie kibiców. Walczę o ich głosy, ponieważ trzeba to zrobić, żeby nasze kajaki były jak najwyżej. To może być przełomowe dla naszej dyscypliny. Razem ze mną są jeszcze dwie kajakarki Martyna Klatt i Ania Puławska i my sobie zdajemy sprawę, że każdy głos się liczy. Chcemy wzmocnić naszą dyscyplinę i pochwalić się trochę wynikami. Myślę, że mamy jeden z najlepszych rezultatów w Polsce w tym roku i chyba mogę to powiedzieć głośno, że też jesteśmy gigantami sportu, więc czemu nie walczyć o najwyższe lokaty? – dodaje 27-latka.
Każdego roku nominowanych przez kapitułę „Przeglądu Sportowego” jest 25 sportowców, a następnie trwa głosowanie wśród kibiców. Gdy wyłoniona zostanie finałowa dziesiątka, fani ponownie głosują, a laureatów poznamy na uroczystej Gali Mistrzów Sportu. W tym roku zaplanowano ją na 10 stycznia w warszawskim Teatrze Wielkim-Operze Narodowej.
Warto przypomnieć, że łącznie w 2025 roku biało-czerwoni kajakarze zdobyli aż 56 medali. Znakomite wyniki osiągali w konkurencjach olimpijskich, w których aż 34 razy stawali na podium. Polscy reprezentanci świetnie sobie radzili również w dyscyplinach nieolimpijskich, które coraz mocniej budują rozpoznawalność polskiego kajakarstwa na świecie. Biało-czerwoni zdobyli w nich aż 22 medale. Zwolińska, która dorzuciła trzy krążki mistrzostw świata seniorek ma realne szanse na bycie na szczycie najpopularniejszego sportowego plebiscytu w naszym kraju.
Te trzy medale z sezonu 2025 napędzają mnie dalej. Dałam z siebie już wszystko, więc teraz decyzja należy do kibiców. Rokowania są jednak pozytywne. Kajakarstwo jest na fali, bo w ubiegłym sezonie mieliśmy świetne wyniki. Wysokie miejsce w plebiscycie wzmocniłoby całą dyscyplinę. Kibice wiedzą, że na kajakarzy zawsze można liczyć, a w tym roku pokazaliśmy moc – dodaje Zwolińska.




