Piąte igrzyska Natalii Czerwonki. Czuć ciężar, ale ja uwielbiam takie emocje
Ten medal to coś, co zostaje na całe życie. To był efekt wielu lat ciężkiej pracy całego zespołu. W biegu drużynowym każda z nas jedzie nie tylko dla siebie, ale dla pozostałych. To buduje niesamowitą więź – zaznacza Czerwonka,
która wywalczyła dwie kwalifikacje i w Mediolanie
wystartuje na 1000 i 1500 metrów.
Później startowała jeszcze w dwóch kolejnych igrzyskach – w PyeongChang w Korei Południowej i Pekinie w Chinach. Te starty, choć nie przyniosły medalu, utwierdziły ją w przekonaniu, że wciąż może rywalizować na najwyższym poziomie.
To są takie rzeczy, o których też trzeba głośno mówić: na Igrzyska olimpijskie jadą najlepsi. Proces całej kwalifikacji był bardzo trudny i nieoczywisty. Wielu sportowców zostaje w domu, więc ja cieszę się, że jestem wśród tych wyróżnionych i że wywalczyłam sobie to miejsce – mówi.
W jej karierze nie brakowało trudnych momentów, jak choćby potworny wypadek z 2014 roku, gdy jadąc rowerem zderzyła się z traktorem. Po długiej rehabilitacji wróciła jednak do sportu.
Jako najbardziej doświadczona spośród polskiej kadry, Natalia Czerwonka stara się wspierać olimpijskich debiutantów. Tych w ekipie z łyżwiarstwa szybkiego jest niewielu, bo tylko dwoje – Martyna Baran i Władymir Semirunnij. Bez wątpienia dla nich olimpijska rzeczywistość będzie czymś zupełnie nowym.
Polskich łyżwiarzy szybkich wspiera PGE Polska Grupa Energetyczna.Widzę w nich siebie sprzed lat. Te same emocje i ekscytacja. Najważniejsze jest to, co dzieje się na lodzie, a cała reszta to tylko tło. Muszą w to uwierzyć, wtedy będzie im łatwiej – tłumaczy.
A jakie ma marzenia przed startem w Mediolanie?
Chciałabym, abyśmy wyrównali przynajmniej rekord z Soczi, czyli wywalczyli trzy medale olimpijskie, wrócili do Polski i sprawili, żeby Polska pokochała łyżwiarstwo szybkie jako sport zimowy numer jeden. To jest znakomita aktywność i zapraszamy wszystkich do korzystania, tym bardziej, że za oknem mocny mróz – mówi chorąża polskiej kadry.
Czerwonka w Mediolanie powalczy na dwóch dystansach. Pierwszy start, na 1000 metrów, zaplanowany jest na godz. 17.30 w poniedziałek, 9 lutego, natomiast rywalizacja na 1500 metrów odbędzie się w piątek, 20 lutego o godz. 16.30.




