Beskidy: trudne warunki na szlakach; na trasach narciarskich tłumy, a w dolinach smog
Goprowcy poinformowali, że w niedzielny poranek termometry wskazywały od 0 do minus 5 stopni. W wielu miejscach wystąpiło zjawisko inwersji, czyli w wyżej położonych rejonach było cieplej niż w dolinach. W górach dzień rozpoczął się na ogół słonecznie. Widoczność była bardzo dobra. W górach funkcjonują koleje linowe.
Na Babiej Górze obowiązuje najniższy, pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Tam też zamknięty jest najtrudniejszy szlak w Beskidach - żółty zwany Percią Akademików.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegło, że w niedzielę „prognozowana jest zła jakość powietrza w zakresie pyłu zawieszonego PM10 (smog)” w dolinach na Żywiecczyźnie. Zaapelowało, by unikać aktywności na zewnątrz.
Turyści, którzy wybiorą się na wędrówkę, muszą zadbać o odpowiedni ubiór. Niezbędne mogą się okazać raczki. Warto mieć ze sobą kijki. Koniecznie należy zabrać naładowany telefon z zainstalowaną aplikacją „Ratunek” oraz powerbank. Wybierając się w góry należy pamiętać, że zmrok zapada wcześnie.
Goprowcy podali, że na trasach w beskidzkich ośrodkach narciarskich warunki są dobre. Stoki są pełne narciarzy, co ma bezpośrednio związek z rozpoczęciem ferii między innymi na Mazowszu. Przekłada się to na wzrost wypadków narciarskich. Dyżurny ratownik centralnej stacji beskidzkiego GOPR w Szczyrku podał, że w sobotę ratownicy interweniowali 53 razy. Goprowcy zaapelowali o ostrożność i przestrzegli przed brawurą.
W razie wypadku w górach można wezwać GOPR dzwoniąc pod bezpłatny numer telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300. (PAP)
szf/ mark/
Polska, Bielsko-Biała




