Nasze cele dotyczące diety czy wysiłku fizycznego są często zbyt ambitne. Lepiej postawić na systematyczną zmianę nawyków
Jak podkreśla, nie warto stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczki. Zmiany w naszym życiu powinny być wprowadzane etapami, w przeciwnym razie ekscytacja sezonowymi obietnicami szybko minie.Postanowienia noworoczne co roku pojawiają się w naszym notatniku rzeczy do zrobienia, natomiast one mają to do siebie, że szybko się wypalają. Wynika to z tego, że często są to cele nierealne do zrealizowania, stawiamy sobie je za wysoko, czyli na przykład do tej pory byłyśmy raczej lwicą kanapową, a nagle stwierdzamy, że teraz będziemy cztery razy w tygodniu chodzić na siłownię. To są postanowienia niedostosowane do zasobów, które posiadamy. Nie chodzi tylko o naszą motywację, ale też o środowisko zewnętrzne. Trzeba bowiem zadać sobie pytanie, czy znajdziemy czas na tak wiele treningów, czy pozwolą nam na to obowiązki – mówi agencji Newseria dr n. o zdr. Małgorzata Słoma-Krześlak.
Na początku nowego roku często obiecujemy sobie, że w kolejnych miesiącach będziemy bardziej dbać o swoje zdrowie, pozbędziemy się złych przyzwyczajeń, przejdziemy na dobrze zbilansowaną dietę i zrzucimy dodatkowe kilogramy. By jednak wyszło to na dobre naszej sylwetce i polepszyło samopoczucie, warto najpierw się skonsultować ze specjalistą. Dietetyk może nam pomóc chociażby we wprowadzaniu właściwych nawyków żywieniowych, które są podstawą skutecznego odchudzania.Czasami lepiej jest zrobić opcję minimum, czyli wyznaczyć sobie cel: będę robić dziennie 7 tys. kroków albo najpierw zamiast tych 3 tys., które robiłam wcześniej, teraz zrobię 5 tys., a potem ewentualnie sobie dołożę. Chodzi o to, żeby to były cele krótkoterminowe i realne do zrealizowania, żeby też nas to nie zniechęcało, gdy po miesiącu zobaczymy, że nic nam się nie udało zrobić, to odkładamy to na później i wracamy do tematu za rok – mówi dr n. o zdr. Małgorzata Słoma-Krześlak.
Dietetycy uważają, że dobrym i dość łatwym do zrealizowania postanowieniem noworocznym jest włączenie do diety właściwie dobranych suplementów.Z dietą zazwyczaj jest tak, że podłapiemy jakiś trend, który ma nam przynieść szybki rezultat, mówimy: zobacz, w trzy miesiące schudła 16 kilo. Natomiast to nie jest do zrobienia w zdrowej formie. Musimy się więc zastanowić, czy chcemy przejść na keto, jeżeli bardzo lubimy jeść makarony czy kasze gruboziarniste. Powinniśmy więc dobierać postanowienia do naszych upodobań albo starać się je wymieniać na coś zdrowszego. To może być na przykład ograniczenie słodyczy, zaprzestanie picia alkoholu, sprawdzenie, czy nie spożywamy za dużej ilości kofeiny przed snem, żeby polepszyć sobie naszą jakość snu – mówi dr n. o zdr. Małgorzata Słoma-Krześlak.
Psychologowie tłumaczą z kolei, że zima to czas wyciszenia i swoistego „uśpienia” organizmu. Teraz potrzebuje on regeneracji, a nie rewolucji. Dużo lepszy start gwarantuje wiosna. Nie oznacza to jednak, że postanowienia noworoczne są bez sensu, tylko trzeba je mądrze formułować bądź planować ich realizację nie na styczeń, ale na kolejne miesiące.To, co na pewno musimy suplementować, to jest oczywiście witamina D, bez której w ogóle nie możemy funkcjonować, bo jej niedobór będzie pogarszać naszą insulinowrażliwość i będzie powodować zmiany neurodegeneracyjne. Bez witaminy D tak naprawdę nie żyjemy, więc to jest fajny suplement do wprowadzenia. Poza tym jemy bardzo mało ryb, więc tutaj byłaby potrzebna suplementacja kwasów tłuszczowych omega-3. One będą nam pomagać na profil lipidowy i też zmniejszać insulinooporność. Jeżeli wyeliminujemy z diety jakąś grupę produktów, to suplementacja może być korzystna – dodaje.
Źródło: Newseria



