Trybunał Sprawiedliwości UE nie jest powszechnie rozpoznawany. Polakom kojarzy się ze sprawami kredytowymi i praworządnością
Mimo istotnej roli w systemie instytucji europejskich i bezpośredniego wpływu orzeczeń na praktykę sądową Trybunał Sprawiedliwości UE nie jest instytucją powszechnie znaną Europejczykom.W kwestii rozpoznawalności problemem jest mylenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Ten błąd cały czas się pojawia. Nie ma rozróżnienia w świadomości społeczeństwa na te dwie instytucje – mówi agencji Newseria Jarosław Zasada, attaché prasowy w Wydziale Kontaktów z Mediami i Informacji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Trybunał rozwija więc nową strategię komunikacyjną, której elementem jest uruchomiona w 2025 roku platforma Curia Web TV. Serwis umożliwia transmisje rozpraw, a także udostępnia materiały wideo wyjaśniające przebieg postępowań oraz znaczenie wydawanych wyroków.Wyzwania Trybunału w obszarze komunikacji pozostają te same, czyli mówić możliwie prostym językiem o skomplikowanych niekiedy sprawach ze złożonym tłem prawnym. To duże wyzwanie, aby jeszcze powiedzieć o tym ciekawie i tak, żeby wszyscy, nawet bez prawniczego wykształcenia, zrozumieli walor tej decyzji i co Trybunał chciał powiedzieć – podkreśla Jarosław Zasada.
Zmiany obejmują również uproszczoną formę komunikatów prasowych, które mają w przystępny sposób streszczać kluczowe elementy wyroków.Są to nagrania z sędziami, którzy przedstawiają i komentują ważniejsze sprawy i możliwie prostym językiem mówią, jakie było ich rozstrzygnięcie – wymienia attaché prasowy TSUE. – Kolejne kroki w rozwijaniu strategii komunikacyjnej to dopracowywanie nowej platformy Curia Web TV, nowe audycje, większa obecność w mediach społecznościowych i udoskonalenie wyszukiwarki na stronie Trybunału.
W 2024 roku do TSUE wpłynęło 920 nowych spraw, z czego 573 stanowiły odesłania prejudycjalne, czyli pytania sądów krajowych dotyczące interpretacji prawa UE. Z Polski skierowano 47 takich spraw, a w latach 2020–2024 było ich łącznie 209. Na koniec 2024 roku przed Trybunałem pozostawało 1206 spraw w toku, co było najwyższym poziomem w historii tej instytucji.W Polsce Trybunał jest dobrze rozpoznawalny z uwagi przede wszystkim na sprawy konsumenckie, frankowe, niedługo też wiborowe oraz kwestie związane z praworządnością. Pewnie jest utrwalony pogląd, że jest to odbiór krytyczny albo kontestujący, natomiast pod tym względem Polska nie odbiega od innych państw członkowskich, w których też są różne głosy na temat Trybunału. Śledzimy je codziennie w pracy wydziału prasowego, robiąc przegląd prasy we wszystkich państwach członkowskich – mówi Jarosław Zasada.
Interpretacja przedstawiona przez Trybunał jest stosowana nie tylko w konkretnej sprawie, której dotyczył jego wyrok, lecz także w innych, podobnych postępowaniach toczących się przed sądami krajowymi. Dotyczy to spraw z różnych państw członkowskich.Wyroki Trybunału Sprawiedliwości nie są źródłem prawa, natomiast stanowią jego wiążącą wykładnię. Pełnomocnicy w postępowaniach krajowych obficie czerpią z orzecznictwa Trybunału, regularnie powołują się na nie i wskazują na konkretne znaczenie przepisów prawa Unii, tak jak je interpretuje Trybunał Sprawiedliwości, i z tej interpretacji wywodzą prawa dla swoich klientów – tłumaczy attaché prasowy TSUE.
Część spraw dotyczy prawidłowego i terminowego wdrażania prawa UE przez państwa członkowskie. Kieruje je do Trybunału Komisja Europejska. Przykładowo w ubiegłym roku KE skierowała do TSUE kilka spraw dotyczących uchybień Polski w zakresie wdrażania unijnego prawa. Chodzi m.in. o brak długoterminowej strategii klimatycznej i zaktualizowanego Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu czy nieprzestrzeganie dopuszczalnych wartości dwutlenku azotu, a także brak wdrożenia DSA, czyli aktu o usługach cyfrowych.W sprawach prejudycjalnych orzeczenie Trybunału jest odsyłane do sądu krajowego, który otrzymawszy odpowiedź z Luksemburga, następnie wdraża ją w swoim wyroku i rozstrzyga sprawę, respektując to orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości. Następnie inne sądy krajowe, które mają do czynienia z podobnym zagadnieniem, również mają obowiązek się dostosować do wykładni prawa Unii, którą Trybunał zaprezentował – wskazuje Jarosław Zasada.
W przypadku stwierdzenia uchybień państwo ma obowiązek się dostosować do wyroku, a brak jego wykonania może prowadzić do dalszego postępowania i sankcji finansowych.
Państwo członkowskie ma obowiązek tak szybko jak to możliwe dostosować się do rozstrzygnięcia Trybunału. Analizuje to Komisja Europejska. Jeśli stwierdzi ona, że państwo członkowskie nie wypełniło zobowiązania i nie wykonało wyroku, może wszcząć kolejne postępowanie przeciwko państwu członkowskiemu, żądając nałożenia na nie sankcji finansowych – mówi attaché prasowy TSUE.



