reklama
kategoria: Prawo
5 styczeń 2026

Resort sprawiedliwości przypomniał o surowszych karach za ataki na ratowników, policjantów i strażaków

zdjęcie: Resort sprawiedliwości przypomniał o surowszych karach za ataki na ratowników, policjantów i strażaków / Warszawa, 22.12.2025. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej w siedzibie resortu w Warszawie, 22 bm. Konferencja dot. Funduszu Sprawiedliwości. (jm/mr) PAP/Paweł Supernak
Warszawa, 22.12.2025. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej w siedzibie resortu w Warszawie, 22 bm. Konferencja dot. Funduszu Sprawiedliwości. (jm/mr) PAP/Paweł Supernak
Atak na ratownika medycznego, policjanta, strażaka czy strażnika miejskiego może zakończyć się nawet pięcioma latami więzienia - przypomniał resort sprawiedliwości. Przepisy, które weszły w życie w piątek, mają wzmocnić ochronę tych, którzy ryzykują zdrowie i życie, niosąc pomoc innym.
REKLAMA

Chodzi o przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizację ustawy Kodeks karny, ustawy – Kodeks wykroczeń oraz ustawy – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, która weszła w życie 2 stycznia.

Zgodnie z regulacją za atak na policjanta, strażaka, ratownika medycznego lub osobę ratującą innych, np. powstrzymującą napastnika, rozdzielającą bójkę, ratującą innych w pożarze, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Według nowych przepisów, taką samą ochroną jak funkcjonariusze publiczni objęci są także obywatele podejmujący interwencję. „To bardzo ważna zmiana. Dotąd maksymalna kara za naruszenie nietykalności funkcjonariusza wynosiła 3 lata, a w przypadku obywatela ratującego innych – zaledwie 2” - przekazało w komunikacie MS.

Resort przypomniał, że każda osoba, która podczas interwencji zostanie znieważona, np. wyzwiskami lub zniewagami, będzie traktowana jak funkcjonariusz publiczny, a sprawą szybko zajmie się prokuratura.

„Wystarczy wniosek pokrzywdzonego i sprawę będzie prowadziła prokuratura, a nie jak dotychczas sam znieważony” - przekazało MS.

Ministerstwo dodało, że za agresywne zachowanie w miejscu publicznym, np. w szpitalu czy urzędzie, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywny od 1000 do 5000 złotych lub 1000 złotych mandatu.

„Taka sama kara będzie grozić za zakłócanie spokoju i porządku publicznego pod wpływem alkoholu lub narkotyków i innych środków odurzających, np. dopalaczy” - podkreślił resort.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami sąd będzie musiał opublikować wyrok, czyli ujawnić osobę sprawcy, np. na stronie internetowej – na wniosek pokrzywdzonego – jeśli sprawca zostanie skazany za przemoc wobec funkcjonariusza lub osoby ratującej innych.

„Jeśli ktoś zostanie przyłapany na gorącym uczynku, to policja ma obowiązek, a nie tylko możliwość, zatrzymać go i doprowadzić do sądu, gdzie sąd w trybie przyspieszonym osądzi sprawcę. O ile do ataku dojdzie w szpitalu, przychodni, urzędzie lub w trakcie akcji medycznej” - napisano w komunikacie.(PAP)

mchom/ agz/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce