Sąd nie uwzględnił wniosku o wyłączenie sędzi rozpatrującej sprawę aresztu dla b. szefa MS
- W piątek zapadło postanowienie nieuwzględniające wniosku obrony o wyłączenie sędzi Agnieszki Prokopowicz ze sprawy zastosowania tymczasowego aresztu wobec Zbigniewa Ziobry - poinformowała PAP Anna Fedorczyk z mokotowskiego sądu rejonowego. Dodała, że wyznaczony w czwartek na 5 lutego termin kontynuacji posiedzenia aresztowego dotyczącego byłego ministra, pozostaje aktualny. O tej decyzji poinformowało też radio RMF.
Posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Ziobry zostało odroczone w czwartek po kilku godzinach posiedzenia do początków lutego. Przyczyną odroczenia był wniosek obrony Ziobry o wyłączenie sędzi.
Sprawą wniosku prokuratury o areszt zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz. Czwartkowe odroczenie posiedzenia było już drugim w sprawie aresztowej Ziobry – po raz pierwszy 22 grudnia ub.r. sędzia odroczyła posiedzenie do 15 stycznia, wówczas z powodu – jak podawał sąd – omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt.
Przedstawiciel Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa sędzia Michał Kusiak poinformował dziennikarzy w czwartek, że wniosek o wyłączenie sędzi został złożony tego dnia w godzinach popołudniowych i wobec tego konieczne stało się odroczenie posiedzenia. Sędzia Kusiak zapewnił wówczas, że wniosek obrony o wyłączenie sędzi zostanie rozpoznany niezwłocznie. Zaznaczył, że jest on „bardzo obszerny, a został sformułowany w przeważającej mierze w treści” protokołu czwartkowego posiedzenia.
Jeden z obrońców b. szefa MS mec. Bartosz Lewandowski uzasadniając wniosek o wyłączenie sędzi, powiedział dziennikarzom, że opierał się on „na dość obszernej argumentacji dotyczącej dotychczasowego przebiegu postępowania, a także dotyczył przynależności sędzi do Stowarzyszenia Sędziów Iustitia i jednoznacznie deklarowanego przez sędzię stanowiska w kwestii kierunków politycznych naszego klienta”. - Jeśli władze stowarzyszenia, do którego sędzia referent należy, jednoznacznie politycznie wyrażały dezaprobatę wobec ministra Ziobry, to pani sędzia jest w pewnym sensie w konflikcie (...), a z drugiej strony ma obowiązek bezstronnego orzekania – ocenił.
Drugi z obrońców Ziobry, mec. Adam Gomoła poinformował, że podczas kilkugodzinnego posiedzenia składali inne wnioski, które powodowały przerwy w posiedzeniu. – W pierwszej kolejności złożyliśmy wniosek o odroczenie posiedzenia, ponieważ brak było dowodu zawiadomienia naszego klienta o terminie – powiedział mec. Gomoła.
Kierujący śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak ocenił, że decyzja sądu o odroczeniu posiedzenia z formalnego punktu widzenia jest słuszna. - Taki wniosek musi zostać rozpoznany - dodał. Zaznaczył zarazem, że on oponował przeciwko wnioskowi o wyłączenie sędzi. - Uważam, że w zasadzie wniosek ten sprowadzał się do stwierdzenie, że „jeżeli sąd nie uwzględnia naszej oceny materiału dowodowego i naszej oceny procedury karnej, to sąd jest stronniczy”. W ten sposób to nie działa. Oponowałem temu wnioskowi, aczkolwiek prokurator nie decyduje w tym zakresie, tylko sąd – mówił dziennikarzom prok. Woźniak.
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące.
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada ub.r. w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.
Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ub.r. Sam Ziobro oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności” i że wybiera „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”. (PAP)
mja/ par/
Polska, Warszawa




