Mistrzostwa Europy w short tracku ostatnim przystankiem przed igrzyskami olimpijskimi. To zawsze ważna impreza
Kwalifikacje olimpijskie zakończyły się na początku grudnia ostatnim przystankiem cyklu World Tour (to właśnie w nim łyżwiarze walczyli o igrzyska) w Dordrechcie. Następnie dostali wolne, by jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wrócić na pierwsze zgrupowanie w Białymstoku, a następnie trenowali w Dreźnie.
Sponsorem głównym polskich łyżwiarzy jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Zawodnicy musieli przetrawić wszystkie wydarzenia z kwalifikacji, święta też mieli wolne, bo dla Polaków to ważny moment. Musieliśmy więc dostosować plan do takiej sytuacji. W Dreźnie trenowaliśmy na wysokiej jakości lodzie, a Niemcy byli naszymii sparingpartnerami – opowiada Gregory Durand, który wspólnie z Urszulą Kamińską
trenują naszych zawodników.
Ale jeszcze przed igrzyskami naszych zawodników czeka inna ważna impreza, czyli mistrzostwa Europy. Do Tilburga, gdzie czempionat Starego Kontynentu rozpocznie się w piątek, łącznie pojechało 10 naszych zawodników. Oprócz wspomnianych olimpijczyków są to Nikola Mazur, Kamila Sellier, Ada Majewska, Łukasz Kuczyński, Diane Sellier, Neithan Thomas. Skoro jednak najwyższą formę zawodnicy mają pokazać w Mediolanie, to czy oznacza to, że impreza w Holandii nie będzie traktowana przez nich wyjątkowo?
Impreza mistrzowska jest zawsze dla nas ważna – rozwiewa wątpliwości Durand.
Oczywiście w sezonie olimpijskim głównym celem zawsze będą igrzyska, ale na takie zawody również zawsze jedziemy z myślą o dobrych wynikach. Niektórzy myślą już o igrzyskach, ale łyżwiarze, którzy nie wystąpią w Mediolanie, mogą się wykazać i pokazać swoją ciężką pracę wykonaną w tym sezonie. Medale są zawsze ważne, bo oprócz osobistych ambicji, każdy walczy o wsparcie ze strony związku, ministerstwa i sponsorów. Dla olimpijczyków to też ostatnia okazja, żeby zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy i skupić się na tym, na czym trzeba jeszcze popracować.
Warto wspomnieć, że zawodnicy, którzy nie pojadą w Mediolanie, wciąż mają ogromny wpływ na przygotowanie swoich kolegów-olimpijczyków. Grupa stara się być zgraną ekipą i każdy robi wszystko, by pomóc sobie nawzajem w treningach.
Musimy myśleć zespołowo. Dla niektórych praca dla drużyny jest czymś naturalnym, dla innych to dość wymagające. Musimy się dostosować do różnych charakterów i sytuacji, ale radzimy sobie z tą sytuacją – mówi Durand.
Dobra informacja jest taka, że biało-czerwoni nie narzekają na poważniejsze kontuzje i na niecały miesiąc przed igrzyskami ich forma rośnie.
Zima to trudny okres, również ze względu na niskie temperatury. Niektórzy z naszych zawodników chorowali przez kilka dni, ale to nic poważnego. Wszystko jest w porządku – zapewnia szkoleniowiec naszej reprezentacji,
która jest gotowa do walki w Holandii.
Mistrzostwa Europy w Tilburgu rozpoczną się w piątek i potrwają do niedzieli. Transmisje na kanale Skating ISU na YouTube, a sesje finałowe pokaże również na żywo Polsat Sport.




