Białystok: pięć osób oskarżonych w sprawie wyłudzania odszkodowań za fikcyjne stłuczki
Kolizje drogowe były pozorowane lub w ogóle nie miały miejsca, ale były zgłaszane do firm ubezpieczeniowych, od których wyłudzano w ten sposób odszkodowania komunikacyjne - poinformowała prokuratura w komunikacie.
Prokuratura Regionalna w Białymstoku od wielu lat zajmuje się sprawami fikcyjnych kolizji. To śledztwo obejmowało lata 1998-2006, badano w nim ok. trzystu takich przypadków.
Niektóre wątki dotyczyły współdziałania w tych przestępstwach z funkcjonariuszami policji, fałszowania dokumentów oraz wyłudzania poświadczeń nieprawdy - chodziło o dowody rejestracyjne wystawiane na osoby nie będące faktycznymi właścicielami samochodów, wykorzystywanych potem do fikcyjnych kolizji i wyłudzania odszkodowań.
Jak podała prokuratura, wcześniej ze śledztwa wyłączono wątki dotyczące 175 osób, wobec których do sądów trafiły albo akty oskarżenia albo wnioski o poddanie się karze bez przeprowadzania rozprawy.
Prawomocnie zostały skazane dotąd 133 osoby, w tym pięciu byłych już policjantów (w tych przypadkach za przyjęcie łapówek), dwie osoby zostały uniewinnione, wobec pozostałych sprawy są w toku.
Jak poinformowała Prokuratura Regionalna w Białymstoku, akt oskarżenia dotyczący pięciu osób kończy to postępowania. Wśród oskarżonych jest mężczyzna uważany za głównego organizatora tych przestępstw.
To b. rzeczoznawca w firmach ubezpieczeniowych. W jego przypadku zarzuty dotyczą m.in. założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz współudział w 60 wyłudzeniach odszkodowań na łączną kwotę ponad 1,2 mln zł.
Wraz z nim przed sądem stanie też właściciel warsztatu blacharsko-lakierniczego, w którym naprawiano część samochodów wykorzystywanych do przestępstw; w jego przypadku również chodzi m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz współudział w 20 wyłudzeniach odszkodowań na ponad 240 tys. zł.
Trzy kolejne osoby odpowiedzą za oszustwa.
Żadna z tych osób oskarżonych nie jest obecnie aresztowana, śledczy stosują wobec nich poręczenia i zabezpieczenia majątkowe. Dwóm pierwszym oskarżonym grozi do 10 lat, pozostałej trójce - do 8 lat więzienia.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Białymstoku. Nie wyznaczył on jeszcze daty rozpoczęcia procesu.(PAP)
rof/ ktl/
Polska, Białystok




