Kierwiński: podejrzany o gwałt na policjantce został aresztowany po mniej niż 12 godzinach
Szef MSWiA Marcin Kierwiński w środę w TVN24 został zapytany o zdarzenie z ostatniej soboty, kiedy pijany dowódca z oddziałów prewencji policji na terenie warszawskiego oddziału prewencji policji w Piasecznie miał zgwałcić młodą funkcjonariuszkę. Mężczyzna usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej policjantki.
- Zaraz po tym strasznym wydarzeniu, po tym gwałcie, uruchomione zostały wszelkie procedury wewnętrzne w policji. Warto powiedzieć, że po mniej niż 12 godzinach ten funkcjonariusz został aresztowany, teraz przebywa w areszcie - powiedział Kierwiński.
Dodał, że aresztowany to funkcjonariusz w stopniu komisarza. - Tym bardziej jest to godne napiętnowania (...), tego typu przypadki będą wypalane rozgrzanym żelazem - zapewnił szef MSWiA. Jego zdaniem w tej sprawie zadziałały „wszelkie instytucje wewnętrzne w policji”.
Kierwiński przekazał, że trwa również postępowanie sprawdzające w tej sprawie „i komendanta stołecznego policji, i komendanta głównego policji, i inspektora nadzoru wewnętrznego w MSWiA”. - I będą kolejne decyzje personalne w nadchodzących godzinach, nawet w nadchodzących dniach - mówił. Postępowanie ma dotyczyć m.in. kwestii spożywania alkoholu na terenie jednostki.
Szef MSWiA odniósł się również do wypowiedzi niektórych polityków PiS na temat tuszowania sprawy gwałtu. - Człowiek, który dopuścił się tego haniebnego czynu już siedzi w areszcie. Natychmiastowe postępowanie, natychmiastowe zawieszenie go w obowiązkach służbowych, rozpoczęta procedura dyscyplinarna. Wszystko jest wyjaśniane na bieżąco i już są konsekwencje - zaznaczył.
Dodał, że policjantka znajduje się obecnie pod opieką psychologiczną.
Jak twierdzą źródła TV Republika, która pierwsza poinformowała o sprawie, aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, „zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił”.
„Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu” – cytowała stacja na swojej stronie internetowej.
W środę przed budynkiem Komendy Głównej Policji posłowie PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Łukasz Kmita zapowiedzieli przeprowadzenie w niej poselskiej kontroli. Chcą dowiedzieć się m.in., kiedy komendant główny otrzymał informacje o zdarzeniu, jaki był przepływ tej informacji dalej oraz czy poszkodowana policjantka otrzymała wsparcie psychologiczne.
Według Kmity, wokół całej sprawy panuje „dziwna zmowa milczenia”, dlatego posłowie PiS w piątek w ramach pytań bieżących w Sejmie będą pytać ministra Kierwińskiego o szczegóły zdarzenia.(PAP)
mchom/ agz/
Polska, Warszawa




