reklama
kategoria: Zwierzęta
7 luty 2026

Prezes fundacji prozwierzęcej: W Polsce schronisk jest za mało, a bezdomnych zwierząt - za dużo

zdjęcie: Prezes fundacji prozwierzęcej: W Polsce schronisk jest za mało, a bezdomnych zwierząt - za dużo / Warszawa, 21.01.2026. Schronisko dla zwierząt na Paluchu w Warszawie, 21 bm. Pracownicy placówki zaprezentowali pierwszy w Polsce specjalistyczny ambulans weterynaryjny. Pojazd umożliwia transport zwierząt wymagających tlenoterapii, stabilizacji oddechowej oraz natychmiastowego zabezpieczenia medycznego. (amb) PAP/Leszek Szymański
Warszawa, 21.01.2026. Schronisko dla zwierząt na Paluchu w Warszawie, 21 bm. Pracownicy placówki zaprezentowali pierwszy w Polsce specjalistyczny ambulans weterynaryjny. Pojazd umożliwia transport zwierząt wymagających tlenoterapii, stabilizacji oddechowej oraz natychmiastowego zabezpieczenia medycznego. (amb) PAP/Leszek Szymański
W tej chwili mamy w Polsce kolosalny problem dlatego, że schronisk jest za mało, a bezdomnych zwierząt za dużo - oceniła w rozmowie z PAP prezes fundacji Mondo Cane, konsultant społeczny w parlamentarnym zespole przyjaciół zwierząt Katarzyna Śliwa-Łobacz.
REKLAMA

Dodała, że według szacunków ministerstw i Głównego Lekarza Weterynarii liczba bezdomnych zwierząt spada. - Urzędy uważają, że jest to wielki sukces, bo bezdomność wśród zwierząt została ograniczona. Wcale nie została ograniczona. Ona wręcz rośnie - podkreśliła.

Odnosząc się do informacji o kolejnych postępowaniach prokuratur w sprawie łamania ustawy o ochronie zwierząt oceniła, że sytuacja, która teraz się dzieje to wina wielu urzędów, instytucji i parlamentarzystów.

- Prawo jest nieprecyzyjne, więc każdy je wykorzystuje na własny sposób, najbardziej dla niego korzystny. Ustawa o ochronie zwierząt zrzuciła opiekę nad bezdomnymi zwierzętami na samorządy. A samorządy znalazły doskonały sposób, żeby traktować zwierzęta jak odpad komunalny - powiedziała.

Przekazała, że „latami samorządy ogłaszały przetargi, gdzie jedynym kryterium była cena, która miała być jak najniższa, a taka najniższa cena w większości przypadków nie odpowiada potrzebom zwierzęcia, jest po prostu nierealna”.

- Ma być tanio. I taka sytuacja panuje w Polsce od wielu lat. Jeżeli kogoś winić za taką sytuację, to przede wszystkim samorządy. Większość gmin traktuje bezdomne psy jak problem, który narzuca im prawo. Stąd takie patologie, patoschroniska. Bo jeżeli raz gmina zapłaciła mało, to nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności, nie kontroluje co dalej dzieje się ze zwierzęciem. Natomiast właściciel takiego patoschroniska nie ma żadnego interesu, żeby utrzymywać tego zwierzaka przy życiu - oceniła.

Jak oceniła, ochroną zwierząt od 20 lat zajmują się organizacje społeczne. - Nikt nie liczy, ile psów jest pod opieką tych organizacji, to jest niepoliczalne. Bo organizacje zajmują się tymi zwierzętami, którymi nikt się nie zajmuje. A z drugiej strony jest hejt na te organizacje, że robią zbiórki na zwierzęta. A z czego mają wziąć pieniądze? - pytała.

Dodał, że właśnie takie organizacje realizują obowiązki, które należą do państwa. - To my ograniczamy bezdomność, to my krzyczymy, że prawo musi się zmienić, a teraz się nas bezpardonowo atakuje, bo ujawniamy patologię całego systemu. A teraz nagle, przez Sobolew okazało się, że w Polsce jest patologia. Patologia jest od 20 lat tylko teraz ona ma zasięgi internetowe - dodała Śliwa-Łobacz.

Zaznaczyła, że wszyscy teraz dbają o swój wizerunek i bezdomne psy stały się drogą do celu - klikalność wzrasta, wszyscy się wzruszają, wysyłają serduszka. - A prawda jest taka, że to państwo zdezerterowało i zrzuciło to wszystko na gminy, a cały system zrzucił to na organizacje społeczne. Teraz mamy tego efekty - dodała.

W ostatnim czasie szerokim echem w mediach odbiła się sprawa schroniska dla zwierząt w Bytomiu (woj. śląskie). Dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami w tej placówce prowadzi mysłowicka policja pod nadzorem tamtejszej prokuratury. Dwa tygodnie temu, po ponownej kontroli, zamknięte zostało schronisko dla zwierząt w Sobolewie na Mazowszu, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzętami.

W piątek Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad 212 psami oraz 16 kotami w schronisku w Kuflewie prowadzonym przez „Pogotowie dla zwierząt”. To tam m.in trafiły psy z Sobolewa. Śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia powiatowego lekarza weterynarii.(PAP)

mas/ agz/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce