Pucharowe ostatki panczenistów przed igrzyskami. Polacy powalczą w Inzell
To wymarzony start w ME. W zasadzie niemal we wszystkich konkurencjach wśród mężczyzn zdobywaliśmy medale. Nie spodziewaliśmy się aż tak dużego dorobku, ale cieszymy się z tego, bo to dobry prognostyk przed igrzyskami. ME były startem etapowym przed Mediolanem – podkreśla Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy
Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego,
a także szef polskiej misji olimpijskiej
na zimowe igrzyska w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.
Wiadomo już, że na igrzyskach we Włoszech zobaczymy przynajmniej dziewięcioro polskich panczenistów. Przynajmniej, gdyż kwestią otwartą pozostaje relokacja miejsc w przypadku niewykorzystania puli kwalifikacji przez inne narodowe komitety olimpijskie. Sprawa, której obrotem żywo są zainteresowani m.in. Natalia Jabrzyk czy Marcin Bachanek, ma się rozstrzygnąć najpóźniej 23 stycznia. Pierwszym rezerwowym na 5000 m mężczyzn pozostaje Semirunnij, czyli aktualny mistrz Europy i brązowy medalista ostatnich MŚ w Hamar. Sponsorem głównym Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Wszyscy widzimy, jakimi możliwościami dysponuje Władek, dlatego jego potencjalny start w tej konkurencji to nasza dodatkowa szansa na walkę o najwyższe lokaty – przekonuje Niedźwiedzki.
Ostatnim sprawdzianem biało-czerwonych przed IO we Włoszech będzie finał PŚ w niemieckim Inzell. Polscy panczeniści od ponad tygodnia przebywają w Bawarii, gdzie kończą okres mocniejszego treningu zaordynowanego z myślą o osiąganiu jak najlepszych wyników na igrzyskach.
Nie nastawiamy się na najwyższą formę i te starty traktujemy bardziej treningowo pod kątem igrzysk. Nie zmienia to faktu, że będziemy chcieli zaprezentować się jak najlepiej, zwłaszcza że wciąż trwa walka o kwalifikacje na mistrzostwa świata w wieloboju i wieloboju sprinterskich – dopowiada Roland Cieślak, trener reprezentacji Polski
odpowiedzialny za średnie i długie dystanse.
PŚ w Inzell będzie ostatnią okazją na dopisanie punktów do klasyfikacji generalnej cyklu. Przypomnijmy, że miejsca na podium na dystansach sprinterskich zajmuje Żurek, odpowiednio drugi i trzeci na 500 i 1000 m. W grze o czołową trójkę wśród kobiet na 500 m pozostają siódma w stawce Ziomek-Nogal oraz dziewiąta Baran. Ewentualne odrabianie strat punktowych do miejsc medalowych na koniec PŚ ułatwiają naszym sprinterkom dwie rywalizacje na 500 m, które w przypadku i kobiet, i mężczyzn zaplanowano na piątek i niedzielę.
Początek trzydniowego PŚ w łyżwiarstwie szybkim w Inzell w piątek, 23 stycznia. Relacje na żywo z najważniejszych biegów każdego dnia przeprowadzą sportowe kanały Polsatu. Transmisja z rywalizacji panczenistów w Niemczech będzie również dostępna na YouTube, na kanale Skating ISU.




