reklama
kategoria: Sport
13 luty 2026

Kajakarki na finiszu zgrupowania w RPA. Plan realizowany w stu procentach

fot. nadesłane
Reprezentacja Polski kajakarek zbliża się do końca drugiego tegorocznego zgrupowania przed nowym sezonem. Pod koniec stycznia polskie kadrowiczki, tak jak wcześniej kajakarze, zawitały do Republiki Południowej Afryki. – RPA to świetne miejsce do realizowania założeń trenera. Pogoda tutaj jest naprawdę niezawodna – relacjonuje Sandra Ostrowska, jedna z naszych reprezentantek.
Na przestrzeni kilku tygodni biało-czerwone mogły się przekonać, jak to jest pracować w skrajnie różnych warunkach pogodowych. Na początku stycznia, w pełni zimy podopieczne trenerów Zbigniewa Kowalczuka i Grzegorza Łabędzkiego ćwiczyły na obiektach Centralnego Ośrodka Sportu – Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Wałczu, zaś pod koniec ubiegłego miesiąca, wzorem naszych kajakarzy, wyleciały do RPA. I podobnie jak ich reprezentacyjni koledzy, znakomicie odnaleźli się w nowych warunkach.

Wybierając się na południe Europy, mogłyby pojawić się obawy, czy uda się efektywnie potrenować. W RPA nie możemy narzekać na aurę do przygotowań. Zazwyczaj jest gorąco, temperatura sięga 30 stopni Celsjusza. Na miejscu w ostatnich dniach pojawili się Węgrzy, ale w porównaniu do innych ośrodków nie był to tak duży ruch. Na sam wyjazd też odpowiednio się przygotowaliśmy. Przed wyjazdem dziewczyny odbyły spotkanie z panią dietetyk i doktor, na którym poruszono był temat właściwego przygotowania do wyjazdu, jakie kremy czy środki przeciw owadom zabrać ze sobą. I faktycznie słońce świeci na tyle mocno, że po dwóch czy trzech dniach trzeba było weryfikować ubiór treningowy – relacjonuje trener Zbigniew Kowalczuk,
który zachwala infrastrukturę treningową
dla jego podopiecznych.

Akwen naprawdę spory, mamy do dyspozycji tor o długości 2 km, dość dobrze zrobiony, jeśli chodzi o bojkowanie. Realizujemy w pełni to, co sobie zaplanowaliśmy. Będziemy na miejscu krócej niż nasi kajakarze, bo tylko przez dwa i pół tygodnia, ale uda się wykonać pewne zadania na wodzie – dodaje opiekun naszej reprezentacji.


Kadra polskich kajakarek wybrała się do Pretorii niemal w pełnym składzie. Z planu wylotu do RPA zrezygnowały wracające do reprezentacji Dominika Putto i Katarzyna Kościółek, które w poprzednim roku zostały mamami. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Rozważaliśmy ich sytuację, ale ostatecznie uznaliśmy, że podróż do RPA nie będzie dla nich najlepszym rozwiązaniem. Nasz lot z Monachium trwał około jedenastu godzin, na dodatek podróż z małymi dziećmi w innych warunkach byłaby uciążliwa. Postanowiliśmy, że obie wcześniej, bo już 6 lutego wyjadą na zgrupowanie do Sabaudii, a my dołączymy do nich 22 lutego – przedstawia Kowalczuk.


Z pierwszą reprezentacją dalej trenują z kolei Weronika Marczewska, Dominika Zimnoch i Zofia Więcławska, które jesienią dołączyły do kadry seniorek. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Generalnie dziewczyny bardzo dobrze znoszą obciążenia. Te treningi są monotonne, wymagające pod względem ilości przepłyniętych kilometrów i czasem bywają przeciążenia, ale to kwestia adaptacji i do niej potrzeba czasu. Staramy się na bieżąco obserwować sytuację zawodniczek i jeśli zachodzi konieczność, to indywidualne dobieramy obciążenia treningowe – wskazuje trener Kowalczuk.


Pomysł organizacji zgrupowania na Czarnym Lądzie zachwalają nie tylko trenerzy, ale także zawodniczki, m.in. Sandra Ostrowska, która w ubiegłym sezonie stanowiła o sile osady K-4 500 m na MŚ w Mediolanie i ME w Racicach.

RPA to świetne miejsce do realizowania założeń trenera. Każdy dzień ma tutaj swój urok, a wokół jest tylko natura, która sprzyja skupieniu i regeneracji. Nie ma rozpraszaczy, można skoncentrować się w stu procentach. Pogoda w RPA jest naprawdę niezawodna, nie było ani jednego dnia, kiedy musielibyśmy zastanawiać się, czy schodzimy na trening ze względu na złe warunki. Niestety, w Portugalii czy we Włoszech o tej porze roku pogoda bywa mniej pewna, co czasem komplikuje plan treningowy. Z ogromną chęcią wrócę tutaj w przyszłym roku, jeśli tylko będzie mi to dane – opowiada Ostrowska, która w zeszłym sezonie
brała udział w MŚ i ME w osadzie K-4 500 m.

Jak zapewnia, obecnie nie wybiega myślami do sezonu startowego, tylko koncentruje się na jak najlepszym przygotowaniu.

Skupiam się przede wszystkim na byciu tu i teraz. Realizuję założenia trenera, konsekwentnie pracuję nad techniką wiosłowania i dbam o każdy detal, który może zrobić różnicę w sezonie. Przede mną duże zmiany zarówno życiowe, jak i sportowe, ale traktuję je jako kolejny krok w rozwoju i dodatkową motywację. Wiem, że jeśli wykonam swoją pracę na sto procent, wyniki same się obronią. Moim celem jest być w jak najlepszej dyspozycji i dawać trenerowi realne argumenty przy podejmowaniu decyzji. Najpierw czekają nas krajowe kwalifikacje i to na nich koncentrujemy całą uwagę. Później trener zdecyduje, jakie warianty będzie sprawdzał podczas Pucharów Świata. Konkurencja jest duża, bo każda z nas chce być w ścisłej kadrze, a to tylko podnosi poziom i sprawia, że reprezentacja jest coraz silniejsza – podkreśla 26-latka.


Zgrupowanie reprezentacji Polski kajakarek w Pretorii zakończy się 16 lutego.
PRZECZYTAJ JESZCZE
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce