Świetny początek ME w short tracku w wykonaniu Polaków! Niemal komplet bezpośrednich awansów!
Jedyny problem to taki, że będzie musiała wstać w niedzielę wcześniej – śmiała się Natalia Maliszewska,
jej kadrowa koleżanka.
Na najdłuższym z indywidualnych dystansów jeszcze lepiej spisali się nasi panowie. Cała trójka, czyli Felix Pigeon, Michał Niewiński i Neithan Thomas uzyskali bezpośrednie awanse do półfinałów, bowiem dwaj pierwsi zawodnicy byli drudzy, a Thomas zanotował trzecią pozycję, ale wszedł z jednym z najlepszych czasów. Sponsorem głównym polskiego łyżwiarstwa jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Z najdłuższego dystansu zawodnicy musieli szybko przestawić się najkrótszy, bowiem po przerwie rozpoczęła się rywalizacja na 500 metrów. Nasi łyżwiarze znów pokazali klasę, bowiem w komplecie uzyskali bezpośrednie awanse do ćwierćfinałów! Pigeon i Niewiński wygrali swoje wyścigi, Kamila Sellier, Natalia Maliszewska i Łukasz Kuczyński byli drudzy, a Nikola Mazur zdobyła kwalifikację z trzeciego miejsca!
Nasze panie doskonale pojechały też w kwalifikacjach na 1000 metrów. Awansowały zarówno drugie w swoich wyścigach Maliszewska i Topolska, jak i trzecia Sellier. To oznacza, że ominą repasaże i wypoczęte będą mogły dalej walczyć o medale w ćwierćfinałach. Śladami swoich drużynowych koleżanek poszli także Pigeon i Niewiński, którzy z drugich miejsc również awansowali do ćwierćfinałów!
Ostatni raz na 1000 metrów startowałam rok temu w Dreźnie, więc minęło sporo czasu – śmieje się Maliszewska.
Na ostatnim okrążeniu miałam już ciemno przed oczami, ale to oznacza, że dałam z siebie wszystko. Zbliżają się igrzyska olimpijskie i nie będę ukrywać, że czuję się coraz mocniejsza.
Zadowolona ze swojej piątkowej jazdy jest również Sellier.
Dziś było tak, jak powinno – podkreśla zawodniczka.
Mam wrażenie, że jeździ mi się coraz lepiej i odzyskuję ten fun z jazdy. Wiadomo, że na mistrzostwach Europy konkurencja jest trochę inna, niż w Pucharze Świata, bo brakuje kilku znaczących krajów. Mam jednak wrażenie, że odzyskuję dobrą jazdę, mentalnie też jest coraz lepiej, choć… to nie jest jeszcze to, czego szukam. Chciałabym, żeby to w końcu zaskoczyło i mam nadzieję, że będzie to już na tych zawodach.
Na koniec piątkowej rywalizacji kibice mogli dopingować sztafety. Najpierw na lód wyjechały zespoły mieszane, a Polskę reprezentowali Kamila Sellier, Maliszewska, Diane Sellier i Michał Niewiński. Po ciekawym wyścigu biało-czerwoni na metę wpadli jako pierwsi i uzyskali bezpośredni awans do półfinału. Z kolei jeśli chodzi o męską rywalizację (Niewiński, Pigeon, Kuczyński, Thomas), to nasi kadrowicze finiszowali jako trzeci i musieli czekać na wyniki pozostałych biegów, by poznać swoje dalsze losy. Ostatecznie Polacy byli trzeci, ale mimo to awansowali do półfinału.
Trenerka Urszula Kamińska podkreśla, że w piątek nasi reprezentanci spełnili swoje założenia.
A mieli się zakwalifikować do serii głównej i myślę, że możemy być zadowoleni. Oczywiście Gabrysia zanotowała małe potknięcie, ale jestem pewna, że przejdzie biegi repasażowe i pokaże swoją moc w tych zawodach. To oczywiście przystanek przed igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie, ale nigdy nie chcemy wyjeżdżać z zawodów z niczym. Walczymy o to, co jest najcenniejsze i tak zamierzamy też zrobić w Tilburgu.
W sobotę odbędą się pierwsze wyścigi finałowe. Początek sesji o godz. 13.35, a zmagania naszych łyżwiarzy można śledzić na żywo na kanale Skating ISU na YouTube oraz na kanałach Polsatu Sport.




